Filtry

Powiadają niektórzy, że istnieje tzw. reguła „zawsze dobrych zdjęć". Ze swej strony dodamy tylko, że uznanie zdjęcia za dobre podlega ocenie dość subiektywnej i dlatego wydaje nam się, że jest to sprawa trudna. Niemniej jednak przytaczamy powyższą regułę Dla nikogo nie ulega wątpliwości, że dobre zdjęcie zależy od ośmiu przynajmniej czynników: pory roku, pory dnia, pogody, ruchliwości przedmiotu fotografowanego, jego barwy i możliwości odbijania światła, czułości filmu oraz nastawienia aparatu, a więc przysłony i czasu. Dodajmy do tego filtr, a uznamy, że robienie zdjęć jest bardzo trudne. Zanim więc przystąpimy do uzasadnienia reguły „zawsze dobrych zdjęć", omówimy działanie filtrów. Ileż to razy spotykaliśmy się z zagadnieniem, jakiego filtru w danych warunkach należy użyć. Fotografia zawsze zazwyczaj bywa czarno-biała, a przyroda obfituje w kolory. Na naszym zdjęciu kolor zielony musi być jasnoszary, ciemnozielony natomiast ciemnoszary. Szkoda jednak, że materiał, na który aparat przyjmuje to, co widzimy, nie jest doskonały i te odchylenia regulujemy filtrami. Szczególnie trudne jest oddanie koloru niebieskiego i białego. I jeden, i drugi „wychodzi" szaro. W tym wypadku stosujemy filtr żółtozielony. Filtr żółtozielony stosujemy zatem wtedy, gdy chcemy, ażeby kolor niebieski wyszedł ciemniej od białego. Filtr niebieski — podczas robienia zdjęć portretowych przy świetle sztucznym. Filtr pomarańczowy — kolory niebieskie na odbitce są czarne. Każdy filtr powinien mieć na swojej ramce cechę fabryczną. Jest to obok wszystkiego cyfra 0,1,2,... Właśnie ta cyfra oznacza, że przy użyciu tego filtru należy zwiększyć przysłonę o jedną, dwie podziałki. Cyfra na ramce filtru wskazuje, o ile należy zwiększyć światło wpadające do kamery. Jedynie wtedy, gdy na filtrze jest zero, możemy nastawiać obiektyw tak, jak gdyby filtru nie było.

http://agroturystykapoznan.pl Fotografia Ślubna obozy