Wskazowki dotyczace pogody

Obfita rosa wieczorem i rankiem zwiastuje pogodę. Powstawanie wieczorem i w nocy mgły, która po wschodzie słońca rozpływa się i niknie, świadczy tym, że nastąpi ładna pogoda. Silna zorza poranna o szczególnej mocnej czerwieni jest zwiastunem zbliżających się opadów. Ileż to razy słyszymy: „koguty pieją na zmianę". Niejeden z was uśmiechnie się na to stwierdzenie, a jednak i w tym jest trochę prawdy. Bo przecież, jeśli kogut pieje wcześnie z wieczora, to zazwyczaj następuje nazajutrz, a nawet już po północy, ocieplenie i ewentualnie opady. Jedynie wiosną ocieplenie nie jest zapowiedzią deszczu. Innym zwiastunem ciepła są kąśliwe komary — tną; zwiastuje to ocieplenie i deszcz. Spójrzmy po południu na mrowisko. Jest spokojne raczej senne. Już na tej podstawie można snuć prognozę. Będzie deszcz. Jeśli natomiast praca mrówek jest szybka, żywa, to możemy być niemalże pewni pięknej pogody. Analogiczna sytuacja z pająkami. Natomiast ćmy na korze drzew na pewno oznaczają deszcz. W ślady „nocnych motyli" — jak niektórzy nazywają ćmy — idą ślimaki. Jeśli wyczuwają deszcz, uciekają na pnie drzew przed „powodzią". Przecież dla ślimaka powodzią jest nawet kałuża. Jeśli wróble i kury kąpią się w piasku, pszczoły uciekają do uli przy akompaniamencie silnego brzęczenia, a nawet chowają się pod gałęzie liściastych drzew, zapowiada to deszcz, i to rzęsisty. Umiejętny zatem i wnikliwy obserwator nie wyruszy wtedy na wycieczkę turystyczną. Ten sam obserwator, zobaczywszy bociana dostojnie kroczącego po terenie wzniesionym, natychmiast zorientuje się, że będzie pogoda, oczywiście w tym wypadku zawiniły owady, za którymi wędrują na wyżej położony teren żaby i jaszczurki. Warto również: od czasu do czasu spojrzeć w niebo. Na podstawie chmur i wiatru oraz obserwacji zwierząt można już ustalić prognozę niemalże pewną.